Większość pewnie kojarzy taki tradycyjny model rodziny: rodziców kontrolujących dziecko, zaprzeczających jego emocjom i potrzebom, często narzucających swój punkt widzenia. I chociaż może pomyśleć, że dziecko wtedy się dostosowuje, w środku coś w nim pęka.

Nie ma na czym zbudować swojego poczucia wartości i wyrasta na niepewnego siebie człowieka. Nie wie, kim naprawdę jest, co lubi i czego pragnie. Skąd ma wiedzieć, skoro całe życie ktoś mówił mu, co ma robić, czym się interesować i z kim spotykać? Znacie stwierdzenie, że „dzieci i ryby głosu nie mają”? Ilu z nas ma je ciągle z tyłu głowy? Ilu potrafi postawić granice swojemu rodzicowi lub szefowi?

My tak dorastaliśmy i wiele generacji przed nami. W większości domów nadal panuje taki klimat. Jednak powoli coś się zmienia. Dzięki dekadom badań, obserwacji i doświadczeń, wiemy już co sprzyja budowaniu szczęścia, zdrowia psychicznego i trwałych więzi. A przecież każdy w nas chciałby, aby jego dorosłe dzieci odwiedzały go bo chcą, a nie bo muszą.

Istnieje wiele wychowawczych mitów, którymi karmiono nas od pokoleń. Na szczęście nauka idzie do przodu. Współczesne badania nad mózgiem i wpływem jakości relacji na jakość życia potwierdzają, że:

  1. Dziecko NIE musi być posłuszne, aby nauczyć się współpracy i życia w społeczeństwie.
  2. Dzieci uczą się poprzez modelowanie, a NIE poprzez pouczanie.
  3. Dorosły, który szanuje uczucia i zdanie dziecka, NIE daje sobie „wejść na głowę”.
  4. Grzeczne dzieci NIE stają się bezproblemowymi nastolatkami.
  5. Kara NIE jest koniecznym atrybutem wychowawczym.
  6. Nagroda NIE motywuje ani nie wzmacnia poczucia własnej wartości dziecka.
  7. Dzieci NIE robią dorosłym na złość. Ich trudne zachowania wynikają z silnych emocji oraz braku umiejętności poradzenia sobie z nimi.
  8. Zachowanie dziecka NIE świadczy o kompetencjach wychowawczych jego rodziców.
  9. Dzieci zachowują się w trudny sposób, kiedy któraś z ich ważnych potrzeb jest niezaspokojona. Wołają w ten sposób o pomoc, bo inaczej jeszcze NIE potrafią.
  10. NIE ma czegoś takiego jak racja. Każdy ma prawo odczuwać i myśleć na swój sposób.

Świat idzie do przodu i nasza świadomość też nie powinna stać w miejscu. Masz wybór – możesz rozpocząć nową jakość relacji w swojej rodzinie. Codziennie podejmujesz decyzję, czy chcesz mieć rację, czy dobrą relację 🙂 Trzymam za Ciebie kciuki!