Godność przysługuje każdemu człowiekowi bez wyjątku i bez względu na wiek, płeć, stopień sprawności czy niepełnosprawności, stan zdrowia, pochodzenie, poglądy itd. – niezależnie także od jego zachowania. Takie zdanie czytamy w artykule 30. Konstytucji RP.

A jak jest w praktyce?

W tradycyjnej polskiej rodzinie nadal panuje nierównowaga: dorośli wymagają bezwzględnego szacunku, sami często nie szanując dzieci. Przez długie pokolenia ugruntował się pewien wzorzec wojny domowej: o rację, władzę i prawo do ostatniego zdania. W ten sposób, często nieświadomie, dzieciom odbierana jest ich godność. Nie mogą robić, mówić, myśleć tego, co chcą. Jedni rodzice wyręczają je, podejmują za nie wszystkie decyzje albo nagminnie narzucają swoją wolę. Inni krytykują, ograniczają autonomię i nie doceniają starań.

Można pomyśleć, że taka postawa działa. Przecież działała od wieków. My tak wzrastaliśmy i nasi rodzice, i dziadkowie… i wszystko było dobrze. A jednak tak nie jest. Dzieci zrobią wszystko, aby być kochane. Będą walczyć o miłość i uwagę rodziców, również kosztem własnych marzeń czy pasji. Zrezygnują z marzeń, przyjaźni i planów, które nie odpowiadają rodzicom. Prędzej czy później podporządkowują się najsurowszym zasadom. Z zewnątrz dorośli mogą pomyśleć, że dziecko w końcu zrozumiało, co jest dla niego najlepsze. Jednak w środku dzieci te wyniszczone: gromadzą masę lęku przed utratą aprobaty, mają zaniżone poczucie własnej wartości i nie potrafią zadbać o swoje granice.

Skoro całe życie musiały uznawać, że są mniej ważne czy mądre od innych, to skąd mają teraz wziąć poczucie, że są wartościowe?


Dziecko też człowiek.

Uznanie godności dziecka to przyznanie, że jest ono tak samo wartościowym człowiekiem, jak dorosły. Ma prawo do wyrażania swoich potrzeb, opinii, emocji, a jego uczucia, reakcje i wypowiedzi powinny być traktowane z szacunkiem. Bez ośmieszania, poniżania czy grożenia. Traktując małych ludzi z godnością, pokazujemy im, jak mają traktować innych, starszych i młodszych, silniejszych i słabszych. Dzieci uczą się poprzez naśladowanie najbliższych dorosłych. Skąd mają wiedzieć, co to znaczy szacunek, jeśli nikt nigdy im go nie okazał? 


Dorosły szanuje i decyduje.

Równa godność dorosłych i dzieci oznacza, że każdy członek rodziny – mały i duży, ma prawo do bycia sobą. Ma możliwość jasno i wyraźnie sygnalizować swoje pragnienia i potrzeby, radości i smutki. Nie musi dostać wszystkiego, czego zechce, ale ma prawo mówić, że tego chce. Ma zgodę najbliższych na to, że jest smutne, rozczarowane albo zdenerwowane. Ma możliwość przeżywać trudne emocje i wie, że nikt nie zabroni mu płakać, że nikt nie nazwie go „babą”, „beksą”, „mięczakiem”. Wie, że może ufać swoim uczuciom, bo nikt im nie zaprzecza (np. poprzez zdanie: To nie jest powód do płaczu.). Wierzy w siebie i ufa sobie, bo nikt nigdy nie zmuszał go do zmiany zdania. Z takich dzieci wyrastają niezależni, samodzielni, asertywni i spełnieni dorośli.

 

źródła: https://www.rpo.gov.pl/pl/kategoria-konstytucyjna/art-30-godnosc-osobista